Copyright The sapling tree wszystkie prawa zastrzeżone 
T H E     S A P L I N G    T R E E 

Pojechałam na kurs nauczycielski yogi, a wróciłam jako wykształcony kucharz :) 

 

Przesadzam oczywiście, ale karma joga w kuchni robi swoje.  

 

Spotkałam kolejną inspirującą duszyczkę i baza do tego przepisu pochodzi od niej. 

 

Ja dodałam od siebie jeszcze więcej słodyczy i pikanterii. Polecam Wam bardzo ! 

 

Najlepiej zróbcie od razu dużą porcję, bo danie schodzi zanim się obejrzycie. 

 

Co potrzeba: 

 

  • 1 kg buraków 

  • 4 średnie cebule 

  • 3 jabłka 

  • 1 łyżka suszonego rozmarynu

  • 1 łyżka suszonego tymianku  

Jeśli macie świeże zioła to jak najbardziej użyjcie. Połóżcie gałązki na burakach. 

  • Pół łyżeczki chili lub kawałek świeżego chili - ile lubisz. 

  • Pół łyżeczki cynamonu

  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej 

  • Sól himalajska - ile lubisz, ale nie przesadzaj ;) 

  • Garść żurawiny suszonej 

  • Oliwa z oliwek - 2 - 3 łyżki

Pokrojone buraki, jabłka i cebulę rozłóż na blaszce do pieczenia, dodaj przyprawy, nasmaruj oliwą, wstaw do piekarnika na termoobieg 180 stopni, 40 min. 

Żurawinę zalej wrzątkiem i odstaw na ok. 30 min. 

 

Po upieczeniu, poczekaj chwilę, aż buraki ostygną, przełóż je do malaksera / thermomixa, czy co tam masz. Odsącz żurawinę i dodaj do buraków. Posiekaj wszystko, przełóż do słoiczków, albo od razu jedz. Mogą stać w lodówce max 1 tydzień. 

 

Smacznego ❤️

BURAKI my love ♡

31 lipca 2020